Rozważania na temat depresji

Depresja podobno ma wiele twarzy. Pewnie tak wiele, jak wielu jest ludzi pogrążonych w depresji. Bardzo trudno odpowiedzieć na pytanie, czym jest to zaburzenie, pomimo tego, że ma ona swoje kryteria diagnostyczne. W literaturze wyróżnia się wiele jej podziałów. Niektórzy naukowcy mówią o trzech rodzajach depresji: lekkiej, umiarkowanej i głębokiej. Inni dzielą ją na dwa rodzaje: endogenną i reaktywną.

Charakterystyczne dla zdrowego człowieka jest odczuwanie i przeżywanie emocji, uczuć. Tych miłych, ale także tych „niekochanych”, których najchętniej byśmy się pozbyli. Warto jednak pamiętać, że to one nadają życiu kolorów. Sprawiają, że codzienność staje się fascynująca i różnorodna. Bywamy radośni, szczęśliwi, zakochani, ale także doświadczamy smutku, żalu, rozpaczy czy rozczarowania. Bolesne doświadczenia życiowe są częścią każdego życia. Wtedy może pojawić się myśl, że to, czego doświadczamy jest depresją.

Należy jednak mieć świadomość, że smutek sam w sobie nie jest tym samym, co depresja. W depresji bowiem rozgrywa się autentyczny dramat człowieka, a od “normalnego smutku” różni się pięcioma aspektami:

  1. jest dużo bardziej bolesna,
  2. trwa dłużej,
  3. uniemożliwia normalne życie,
  4. niszczy życie emocjonalne (normalny żal też boli, ale jest nowym doświadczeniem emocjonalnym, które w końcu przynosi uzdrowienie),
  5. zwykle jest czymś więcej niż bolesnym doświadczeniem emocjonalnym; wiąże się z całym zespołem objawów, które zaburzają życie towarzyskie, procesy myślowe, funkcje biologiczne i powodują zmiany w zachowaniu.

Depresja to wyniszczająca choroba, która jest źródłem wielkiego cierpienia. Często określana jest jako zaburzenie nastroju. W swojej bezgranicznej mocy ogarnia całego człowieka, zobojętniając go na świat i czyniąc go niezdolnym do wszelkiego działania. W depresji dominuje niemożność normalnego funkcjonowania i utrata zainteresowania życiem oraz drugim człowiekiem. Depresja zamyka człowieka w labiryncie emocjonalnego bólu, który sprawia, że człowiek błądzi w życiu codziennym, rodzinnym i zawodowym. To zaplątanie dróg, odbija się na zdrowiu (zwiększając podatność na inne choroby), a także niejednokrotnie prowadząc do działań ostatecznych (samobójstw). Poczucie zagubienia staje się coraz większe, a cierpienie zdaje się być nie do wytrzymania.

Jak już wiemy, w literaturze wyróżnia się wiele podziałów depresji. Niektórzy naukowcy mówią o trzech rodzajach: lekkiej, umiarkowanej i głębokiej. Inny dzielą ją na dwa rodzaje: endogenną i reaktywną. Przyglądając się bliżej ostatniemu podziałowi, depresja endogenna nazywana jest potocznie dziedziczną bądź genetyczną, ponieważ wiąże się z obciążeniami genetycznymi. Zaś depresja reaktywna jest reakcją na bolesne doświadczenia (np. strata bliskiej osoby, utrata pracy, wydarzenie traumatyczne).

Człowiek to niewątpliwie najbardziej wrażliwa istota na świecie. Niczego nie można zranić tak dogłębnie jak człowieka – ani zwierzęcia, ani rośliny. Wydaje się zatem, że depresja to dotknięcie najgłębszej wrażliwości człowieka.

Nie ulega wątpliwości, że przedziwnie „osoby depresyjne to często ludzie o niezwykłej wrażliwości, delikatni jak cienkie kartki tajemniczej księgi, z której tak wiele można wyczytać”. Słuchając opowieści ludzi pogrążonych w depresji chciałoby się rzec: „brzemię spoczywa na człowieku, przytłacza go tak bardzo, iż ten zapada się w sobie”.

Trudno depresję zamknąć w konkretne ramy. Taki jej fenomen, że uchwycona zaraz wymyka się z rąk. Trudno opisać jej przebieg, choć są jasne jej kryteria diagnostyczne. Co zatem z przyczynami depresji?

DEPRESJA – PRZYCZYNY

Znając przyczyny choroby łatwiej jest dobrać skuteczne sposoby leczenia. Znając powody powstania depresji, jest szansa na efektywniejsze dobranie rodzaju terapii. Niewątpliwie chory, kiedy poznaje przyczyny swojego stanu, zaczyna rozumieć, co się z nim dzieje, przestaje być tak bardzo zagubiony. Jednak z depresją to nie takie proste. Zaburzenie to bowiem pojawia się poprzez synergiczne działanie wielu czynników, do których można zaliczyć chociażby:

  1. Doświadczenia z dzieciństwa (zaniedbywanie, utrata osoby znaczącej, doświadczanie niepokoju, strachu, głębokiego smutku, trudności w nawiązywaniu intymnych więzi).
  2. Brak wsparcia w okresie dojrzewania.
  3. Maltretowanie i wykorzystywanie seksualne.
  4. Strata bliskiego człowieka.
  5. Strata egzystencjalna.
  6. Przewlekły stres.
  7. Przewlekłe choroby.
  8. Czynniki biologiczne i genetyczne.

To tylko niektóre możliwe przyczyny. Należy pamiętać, że tych drzwi otwierających depresję jest o wiele więcej. Podłoże depresji wciąż nie jest w pełni wyjaśnione. Pojawia się ze względu na różne czynniki i bez względu na nie. Dotyka osób o różnych typach osobowości oraz o różnych zakresach posiadanych strategii radzenia sobie z problemami życiowymi. Na depresję zapadają osoby uważane za zaradne życiowo, jak i te borykające się z różnymi trudnościami.

DEPRESJA W ZWIĄZKU

Jeśli w rodzinie ktoś cierpi z powodu depresji, to tak naprawdę cierpi cały system. Życie z osobą cierpiącą z powodu depresji jest co najmniej trudne, a może być nawet niebezpieczne. Nikt nas przecież nie uczy, nie wyposaża w wiedzę i szczególną umiejętność radzenia sobie z problemem depresji bliskiej osoby, a w tym przypadku z problemem depresji partnera.

Depresja, która dotyka jednego z partnerów, sprawia, że piękna rzeczywistość dwojga kochających się ludzi zamienia się nagle w codzienność wypełnioną po brzegi mrokiem, strachem, smutkiem, bezradnością.

W takiej sytuacji na pierwszym planie znajduje się osoba z depresją. Ale co z najbliższą jej osobą? Czy nie potrzebuje ona wsparcia w tak trudnym doświadczeniu życiowym? Zatem jak żyć po drugiej stronie muru depresji? Jak żyć z osobą pogrążoną w depresji?

I tak rozpoczyna się „błąkanie we mgle”. Jeden z psychologów, bycie w depresji, porównuje do bycia w więzieniu, które przypomina okrągłą wieżę zbudowaną z cegieł. Wieża ta nie ma okien, a w środku przebywa osoba w depresji. Jednocześnie, ten sam psycholog Rowe, towarzyszenie osobie bliskiej w przezwyciężeniu depresji, opisuje używając pięknej metafory, która mówi o usuwaniu cegieł z muru: „Kiedy widzę, jak cegła jest wyjmowana, próbuję włożyć w otwór swoją dłoń, by dotknąć mojego klienta, ale on czym prędzej wpycha cegłę z powrotem. Następnie wyjmuje cegłę po drugiej stronie więzienia, a ja pędzę tam, by włożyć dłoń w powstały otwór, ale kiedy tam dobiegam, klient ponownie zapycha dziurę, a ja stoję po drugiej stronie nieprzeniknionego i niezdobytego muru”. To porównanie odsłania również „krzyk” osoby pogrążonej w depresji, który brzmi: „Pomóż mi, pomóż mi – nie zbliżaj się”. Jednocześnie cały ten opis wyjawia jak pozostawanie osoby po zewnętrznej stronie „muru więzienia” jest bolesne, dezorientujące i wzbudzające poczucie winy.

Co zatem można uczynić w tej sytuacji?
Warto:

  1. Dowiedzieć się, czym jest depresja.
  2. Akceptować uczucia partnera.
  3. Pokazać: „Zależy mi na tobie, chcę ci pomóc”.
  4. Być mimo tego, że wszystko inne mówi, aby się odsunąć od partnera.
  5. Zadbać o kontakty z innymi, nie dopuszczać do długotrwałej izolacji.
  6. Zadbać o siebie.
  7. Poszukać grupy wsparcia.

DEPRESJA – KRYTERIA DIAGNOSTYCZNE

Według klasyfikacji ICD-10, aby stwierdzić występowanie epizodu depresyjnego, muszą występować przez co najmniej dwa tygodnie przynajmniej dwa z trzech poniższych objawów:

  • obniżenie nastroju,
  • utrata zainteresowań i zdolności do radowania się (anhedonia),
  • zmniejszenie energii prowadzące do wzmożonej męczliwości i zmniejszenia aktywności,

oraz dwa lub więcej spośród następujących objawów:

  • osłabienie koncentracji i uwagi,
  • niska samoocena i mała wiara w siebie,
  • poczucie winy i małej wartości,
  • pesymistyczne, czarne widzenie przyszłości,
  • myśli i czyny samobójcze,
  • zaburzenia snu,
  • zmniejszony apetyt.

Klasyfikacja DSM-5 opisuje następujące kryteria rozpoznania epizodu dużej depresji:

A. W okresie dwóch tygodni lub dłuższym występowało 5 lub więcej spośród poniżej wymienionych objawów (co stanowi istotną zmianę w stosunku do wcześniejszego funkcjonowania), przy czym co najmniej jednym z nich było (1) obniżenie nastroju lub (2) anhedonia:

  1. Obniżony nastrój przez większą część dnia i niemal codziennie (u dzieci lub młodzieży zamiast nastroju obniżonego może występować nastrój drażliwy).
  2. Wyraźnie mniejsze zainteresowanie i satysfakcja z niemal wszystkich aktywności (anhedonia).
  3. Zmniejszenie masy ciała pomimo braku stosowania diet albo zwiększenie masy ciała
    (zmiany wyniosły więcej niż 5% masy ciała w ciągu miesiąca) lub zmniejszenie się lub zwiększenie się apetytu obecne niemal codziennie.
  4. Bezsenność lub wzmożona senność niemal codziennie.
  5. Pobudzenie psychoruchowe lub spowolnienie występujące niemal codziennie (które jest zauważalne dla otoczenia, a nie stanowi jedynie subiektywnego poczucia pacjenta).
  6. Męczliwość lub utrata energii obecne niemal codziennie.
  7. Poczucie własnej niskiej wartości lub nadmierne, nieadekwatne poczucie winy (może mieć charakter urojeniowy) obecne niemal codziennie (lecz nie sprowadzające się tylko do wyrzucania sobie faktu bycia chorym).
  8. Zmniejszona zdolność koncentracji lub brak decyzyjności obecne niemal codziennie.
  9. Nawracające myśli o śmierci (lecz nie sprowadzające się tylko do lęku przed umieraniem), nawracające myśli samobójcze bez sprecyzowanego planu samobójczego lub z planem samobójczym lub próby samobójcze.

B. Objawy są przyczyną klinicznie istotnego cierpienia lub upośledzenia w funkcjonowaniu społecznym, zawodowym lub innych ważnych obszarach funkcjonowania.

C. Nie ma podstaw, aby epizod ten przypisywać działaniu substancji przyjmowanych przez pacjenta lub innym przyczynom medycznym związanym ze stanem zdrowia pacjenta.

D. Występowanie wymienionych objawów nie jest łatwiejsze do wyjaśnienia obecnością zaburzeń schizoafektywnych, schizofrenii, zaburzeń podobnych do schizofrenii, zaburzeń urojeniowych lub innych zaburzeń ze spektrum zaburzeń psychotycznych

E. Nigdy nie miał miejsca epizod manii ani też epizod hipomanii.

mgr Małgorzata Kozieł
link do profilu w Pracowni Psychoterapii Healio

LITERATURA

Dąbrowski, K.(1986). Trud istnienia, Warszawa: Wiedza Powszechna.
Grzywocz, K. (2012). W mroku depresji, Kraków: Salwator.
Guardini, R. (2009). O sensie melancholii, przekł. Grunwald B., Poznań: W drodze.
Morawska, A. (2015). Twarze depresji, Warszawa: Świat Książki.
Popielski, K. (7.05.2017) Poczucie sensu życia jako doświadczenie egzystencjalnie znaczące i potrzeba rozwojowa.
Preston, J. (2007). Pokonać depresję, Gdańsk: GWP.
Rosenthal, M. S. (2002). Depresja. Przyczyny, objawy, jak sobie radzić bez leków, Warszawa: KDC.
Rowe, D. (2014). Depresja. Jak skruszyć mury więzienia swojego umysłu, Poznań: Zysk i Ska.